niedziela, 8 lutego 2015

Hand made by Grzegorz Sidor woblery - my husband - my love

    W niedzielny wieczór wpadłam na pomysł , a może uświadomiłam sobie ,że nigdy nie pisałam o mojej drugiej połówce a ojcu moich dzieci po prostu o moim mężu .
A jest o kim ? Mimo ,że zawsze powtarzam ,że jest przezroczystym człowiekiem , to naprawdę tak nie jest .  Jest człowiekiem o bardzo barwnym życiu . Nie chodzi mi tu o jego kolorowe tatuaże :)
Człowiek o wielu pasjach i o jeszcze większej ilości talentów.

Nie mówię już o jego złotych raczkach , które jak chcą to wszystko potrafią  w domu naprawić , robią wspaniałe masaże .....i wiele by wymieniać .



Jakim jest człowiekiem? spaniały mąż , tato ale przede wszystkim wędkarz .



Doskonały spinningista i muszkarz  miłośnik łowienia wszystkich drapieżników, ale przede wszystkim ryb łososiowatych w każdych warunkach – od pstrągów z małych strumieni do głowacic w Sanie. Uparty , zawzięty ale nie raz popuszcza - ale to już działanie mojego uroku.


Ceniony za swoje kolejne hobby czyli woblery , które od wielu lat sam robi .
Prawie każdy spinningista w Polsce a nawet na świeci ma je w pudełku a przynajmniej słyszał o nich lub je widział a może i pragnie je mieć :)






 Myślałam ,że robienie tych małych przynęt to mała sprawa do czasu kiedy wokół jego biurka zaczęły pojawiać się strugi od balsy , pył od szlifowania , dziesiątki buteleczek ,puszek i innego diabelstwa z farbkami i lakierami. Poplamione obrusiki itd .Przywykłam . 16 lat po ślubie , przywykamy do wszystkiego, ale są i kompromisy  .



Teraz talent mojego męża powiększył się i to dosłownie przeszedł od max 10 cm małych rzeźb woblerów do przeszło metrowych - replik ryb . To już grubo  . Kawał  wielkiego drewna ląduje na dywanie w dużym pokoju - Mąż tworzy - dosłownie wióry lecą  .



Może spacerek do teściowej - Jestem zajęty- tworzę  !!  na inne moje  propozycje przystaje - porzuca dłuto , ale tylko na chwilę ...:)

I jak się żyje z facetem , który po powrocie z pracy do domu odbiera 20 telefonów od kolegów - jeden temat rybki - jakby coś się zmieniło od wczoraj ??? what  ???
Potem tworzenie malowanie , lakierowanie - do zapachu już przywykłam .
 Żyje się cudownie , warto tylko wypracować kompromisy . Poznać jego fantastycznych kolegów i dać drugiej połowie wszystko aby była szczęśliwa .


Najważniejsze jest robić to co się lubi , kochać i być kochanym .

AMEN.
 




1 komentarz:

  1. Mój mąż wędkarz akurat ich nie ma w swoim pudełku, nie wiem, może ze względu, że to inny region.

    OdpowiedzUsuń