piątek, 31 stycznia 2014

Zdrowa kuchnia - Potrawka z amarantusa , dyni i selera -dieta bezglutynowa

Amarantus pierwszy raz w mojej kuchni , choć powiem ,że już dawno miałam na niego ochotę to nie miałam możliwości go kupić .

Teraz mam dzięki marce Symbio - testuję to zdrowe cudo.

Podstawowe informacje o tym wynalazku.

Amarantus zawiera bardzo drobną frakcję skrobi, dzięki czemu jest ona łatwostrawna i szybko dostarcza organizmowi energii. Zawartość składników mineralnych takich jak magnez, wapń, fosfor i potas jest w amarantusie znacznie wyższa niż np. w pszenicy. Zaletą ziarna szarłatu - to jego polska nazwa-  można również zaliczyć wysoką zawartość błonnika i łatwo przyswajalnego białka. Jest to białko o niezwykle wysokim stopniu przyswajalności – 75% – dla porównania wartość białka zawartego w mięsie 70%, w mleku 72%. Pod względem ilości żelaza amarantus przewyższa wszystkie rośliny (15 mg w 100 g nasion – dla porównania w mięsie wołowym i cielęcym ok. 2,5 mg w 100g).
Zboże to może być podawane chorym na celiakię, gdyż nie zawiera glutenu.

Amarantus możemy kupić firmy Symbio  która proponuje nam żywność ekologiczną 



Potrawka z amarantusa , dyni i selera
składniki
    1/2 opakowania Amaratus ekologiczny Symbio
    2 szklanki dyni
    2 kawałki seler naciowy
    1 łyżka masła
    1  cebula
    1 ząbek czosnek
    Sól morska
    koperek
    pieprz czarny mielony


Amarantus gotujemy w wodzie , której ma być ok 2 razy tyle co ziarenek. Do wody dodajemy odrobinę soli morskiej. Gotujemy ok 30 min na małym ogniu pod przykryciem , co jakiś czas mieszamy. Dynię kroimy w kosteczkę , można użyć mrożonej. Seler naciowy kroimy w małe plasterki. Cebulę siekamy , czosnek wyciskamy. Na dużej patelni rozpuszczamy masło podsmażamy cebulkę z czosnkiem. Dodajemy pokrojoną dynię i seler. Smażymy , mieszając co jakiś czas. Kiedy dynia jest gotowa dodajemy na patelnie do warzyw ugotowany amaratus. Mieszamy wszystko razem. Doprawiamy do smaku , solą i pieprzem. Na koniec dodajemy posiekany koperek. Mieszamy . Potrawę ozdabiamy nitkami chilli.




1 komentarz:

  1. ciekawy pomysł, takiego dania nie jadłam jeszcze:)

    OdpowiedzUsuń